piątek, 21 września 2012

Majteczki w kropeczki, ho...ho ho ho

Wczoraj, w ramach mojej radości z dojścia do skutku naszych    
studiów - jednak nie ma rzeczy niemożliwych, hurra! - napisałem    
coś takiego
http://www.goldenline.pl/forum/2515392/studia-podyplomowe-self-service-bi/s/1#51435716
ale potem naszła mnie pewna refleksja natury ogólniejszej.

Związana jest ona z wielkim przebojem Disco-Polo z połowy lat 90    
ubiegłego wieku, do którego link
http://thomas9167.wrzuta.pl/audio/3PBJfBpgeSr/kaska_-_niebo_pelne_slonca    
był tam właśnie.
Radosne, no nie? Nóż się w kieszeni otwiera, no nie? Makabra, no    
nie?

Ale, czy wyobrażacie sobie nowoczesną muzykę bez tej (takiej)    
historii? Ona być MUSIAŁA, żebyśmy my wiedzieli CO ROBIĆ. A    
niektóre elementy tej historii, np. muzyka poważna, tak się    
zakorzeniły, że nawet stanowią odrębny gatunek w drzewie rozwoju    
muzyki. Ale wszystkie gałęzie tego drzewa najpierw muszą być    
wątłe, zanim staną się grube.

Oczywiście zmierzam do biajowania (BI). BI to budowanie    
autostrad - jak wiecie pisałem już o tym    
http://afinnet.blogspot.com/2011/07/autostrady.html.
Biajowanie też    
to pisanie strasznie wysublimowanej muzyki - taki Penderecki,    
Warszawska Jesień, te sprawy.
Lud chce jednak innej, takiej, którą rozumie, nie musi być na    
skrzypcach za milion dolarów - rap jest taniutki. DŹWIĘKI jednak    
wydobywane z tych tanich instrumentów przez ARTYSTÓW pchają tych    
artystów (i, przy okazji, ich muzykę) wyżej i wyżej, aż    
zaczynają grać na sprzęcie wartym miliony, w salach ze    
smokingami, takie tam, itp.

A WY CHCECIE STAWIAĆ FILHARMONIE NA WSIACH.
BI nie jest bez sensu, dlatego, że jest drogi. Nie jest też bez    
sensu, dlatego, że jest skomplikowany. Ani dlatego, że jego    
dźwięki są takie wspaniałe.


BI JEST BEZ SENSU, BO NIE WYRASTA Z POTRZEB.
 


Niebo pełne słońca wszędzie, padać dziś nie będzie. Niebo    
pełne słońca wszędzie, tak jest właśnie dziś.

Majteczki w kropeczki
http://www.youtube.com/watch?v=Lds32NrzEqg

Chciałbym cię mydlić mydełkiem Fa
http://www.youtube.com/watch?v=7gQmpZTv-Po
Śpiewamy razem!

czwartek, 20 września 2012

Funkcja SŁOWNIE(liczba, ...)

Wiem, wiem, brakowało.
Niby taki wypas ten AFIN, a trzeba było dogrywać jakieś cośtamy.


No to jest i funkcja SŁOWNIE i, jak to na AFINA przystało,    
wypasiona ździebko:

Chcesz normalnie, po polsku:
=SŁOWNIE(123,45;"pl") = Sto dwadzieścia trzy złote 45/100

Chcesz po angielsku, ale w złotówkach:
=SŁOWNIE(123,45) = One hundred twenty three Polish Zlotys 45/100

A może w EUR-askach?:
=SŁOWNIE(123,45;;"EUR") = One hundred twenty three EUR 45/100

Możesz też mieć w EUR-askach, ale liczba po polsku:
=SŁOWNIE(123,45;"pl";"EUR") = Sto dwadzieścia trzy EUR 45/100

Albo grosze podać w "gr":
=SŁOWNIE(123,45;"pl";;" gr") = Sto dwadzieścia trzy złote 45 gr

Użyć trzyliterowych skrótów cyfr:
=SŁOWNIE(123,45;"pl";;;PRAWDA) = JED#DWA#TRZ#45/100

Po angielsku też zadziała :) :
=SŁOWNIE(123,45;"en";;;PRAWDA) = ONE#TWO#THR#45/100


Pomysły na dodatkowe usprawnienia się cisną? Poproszę.

(Pierwszy raz taką funkcję zrobiłem w 1997 r. w makrach Excela 4!    
- czad był, ale działa do dzisiaj.)

poniedziałek, 17 września 2012

czwartek, 13 września 2012

CUBEVALUE (PowerPivot) vs GETDATAOLAP (AFIN)

Ale jaja!

Zrobiłem pewien eksperyment - raczej powinienem go pokazać na    
filmie, niż opisać, ale, gdybym zrobił film, nie wiadomo byłoby,    
o co chodzi - dużo ruchów, a efekt to jest wartość albo jej nie    
ma.

Spróbuję opisać temat i może potem nakręcę film.
Krążąc po Internecie natknąłem się na
http://www.powerpivotpro.com/2010/06/using-excel-cube-functions-with-powerpivot/
Pomyślałem - fajnie, ktoś tam w tym MS jednak myśli i E2010 ma    
szansę dorównać (hihihihi) AFINOWI w temacie dostępu do kostek .cub.

Więc zrobiłem test
"PP" = PowerPivot "tp" to tabela przestawna (Pivot table):
1. PP - tabela 'faktura' - tp - zamiana tabeli OLAP na funkcje - jest:
=WARTOŚĆ.MODUŁU("PowerPivot Data";"Suma WART_NET";"Darex) = jest    
jakaś wartość, jaka - nieważne - jest!
Super! To działa. I jak fajnie, znaczy szybko i przejrzyście dla    
użytkownika - super!

To poszedłem dalej
2. PP - tabela 'faktura' - tp - zamiana na funkcje - znowu jest, OK.    
Tym razem jednak daty nie klienci w tp.
=WARTOŚĆ.MODUŁU("PowerPivot Data";"Suma WART_NET";"2004-05-03") =    
JEST! Jest wartość! Aż się zaczerwieniłem z podniecenia. Czyli    
można grzebać po całym zakresie danych a on wie, co z jakiego    
wymiaru - su-per!

No ale - pomyślałem -  że taki "Darex" to element wymiaru w    
tabeli faktura, ale też w innych tabelach, np. 'odbiorca'. Gdy jest    
relacja, tj. jest to jedna baza danych - to może i nawet byłoby    
OK, ale co to za analiza na jednej bazie danych.
Dodałem więc tabelę 'odbiorca' bez relacji z miarą 'licznik'
Działa. Fajnie.

3. Przeszedłem do poprzednich arkuszy z funkcjami i ...

... NIE DZIAŁA.


Ta cała impreza - cały tam Power Pivot i te wszystkie    
nowoczesności to nic innego, jak trochę lepsza, nie - nie lepsza!    
- ładniejsza! - tabela przestawna. Jak się zmieni układ tabeli,    
to wszystkie poprzednie funkcje WEŹDANETABELI (GETPIVOTDATA) przestają działać.
Z tym, że w starym Excelu można było dwie tabele w skoroszycie i    
funkcje z obu tabel, a tu nie - jeden PP na skoroszyt.
Można, oczywiście, wiele skoroszytów, tam wiele PP i jeden arkusz    
zbiorczy z funkcjami - ale WTEDY NIC NIE DZIAŁA, bo wszystkie    
funkcje mają takie samo źródło danych, czyli "PowerPivotData" i    
żadna funkcja nie wie, bo przecież nie ma skąd wiedzieć, z    
którego kesza (cache) ciągnąć.

Czyli PowerPivot NIE UMYWA SIĘ do funkcji AFINA.
(Dostępne od 6 lat.)
http://afin.net/webcasts/HowTo_InsertFunction_GETDATAOLAP.swf

W funkcjach AFINA - GETDATAOLAP - podajesz źródło - kostkę - i    
możesz sparametryzować to źródło oraz miarę i wymiar, jaki TY    
chcesz, a nie jaki się stworzył. Czyli co chcesz, na prawo, na    
lewo, w górę i w skos.
W PowerPivot - excelioza, 100 linków i wyszukaj.pionowo.

Kocham nowoczesność.