wtorek, 20 września 2011

Self-Service BI - Zapraszamy na studia!

Na razie - zajawka.
Będzie więcej - dużo więcej.


Ale, kto ma zamiar SERIO się czegoś nauczyć w temacie poważnego wykorzystania Excela w controllingu - niech już myśli!

Program:
http://afin.net/excel/SelfSeviceBI/ProgramRamowySelfServiceBI.htm

Namiary organizacyjne:
http://www.wziip.po.opole.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=233&Itemid=58

ZAPRASZAMY.

Chmura


Ludzie, ratunku!

To naprawdę poważna sprawa. Chmura nadchodzi.

W Guglu (Google Docs) można importować... tabele!
https://www.google.com/fusiontables/DataSource?snapid=S269273C3-d

Porażająca funkcjonalność chmury jest tak porażająca, że aż    
poraża.


Usiłuję sobie wyobrazić jakieś zastosowanie...
Budżety rozproszone? Co Wy na to? Free, dostęp reglamentowany,    
przyjmie się toto?

P.S.
Ale jaja! Nawet "agregacje" i wykresy można robić. Toż to BI!


https://www.google.com/fusiontables/DataSource?snapid=S269280R9Bz

Mnie to chyba już niewiele życia pozostało. Śmierć ze śmiechu    
bliska.

poniedziałek, 5 września 2011

Artykuł Łukasza Pytki na BI.PL

Osztwa była rozczochrana! (cytat z mojego kumpla)

Uwaga, sensacja, rewelacja, damsko-męska akrobacja!!! (cytat z    
Franka Kimono)

Logiczne wydawałoby się podejście polegające na zebraniu    
wszystkich wymagań biznesowych, potem analiza, projektowanie,    
modelowanie, integracja… i tak po kilku latach projektu okazuje    
się, że wymagania się zmieniły. Czas płynie, rynek się    
zmienia, biznes się zmienia, więc i wymagania się zmieniają.    
Nieciekawa sytuacja, tym bardziej że projekt się przeciąga, a    
biznes do tej pory nie ma żadnych produktów naszej ciężkiej    
pracy. Wtedy przychodzi refleksja – a może trzeba było wziąć    
mały fragment tych wymagań, spójnych wymagań z jednego, może    
dwóch procesów/obszarów biznesowych? Pozwoliłoby to na szybką    
realizację wymagań i dostarczenie projektu, bez większego ryzyka,    
że potrzeby się zmienią. Biznes byłby zadowolony, a i w zespole    
projektowym morale cały czas byłyby wysokie. Po pierwszym    
sukcesie, bierzemy na warsztat kolejną grupę wymagań itd.    
Nazwijmy to podejście „metodą mały kroków”. Rozwiązanie    
idealne? Nie do końca. Bo przy realizacji którejś kolejnej paczki    
wymagań okazuje się, że powstałe data marty nie bardzo można ze    
sobą zintegrować. Budujemy więc kolejne redundantne obiekty w    
myśl zasady: jak działa to nie ruszać. I tak po jakimś czasie    
mamy 5 wymiarów klienta. Znowu przychodzi refleksja – nasze    
podejście małych kroków jest właściwe i cały czas zmierzamy do    
przodu – ale dobrze by było, gdybyśmy te kroczki stawiali na    
wyznaczonym wcześniej szlaku, który prowadzi do celu. Tym szlakiem    
jest opracowana docelowa architektura wraz ze wskazaniem standardów    
projektowania i rozwoju poszczególnych obszarów.


Cytat z Bipla. Warto przeczytać całość.
http://bi.pl/publications/art/79-kilka-porad-jak-z-sukcesem-poprowadzic-projekt-bi

Gratulacje, Panie Autorze (Łukasz Pytka) i, gratulacje, Panie    
Redaktorze Bipla!

Prototypowanie, HD po kawałku, jakieś pytanie biznesu o sens    
danego kroku...

Normalnie, szok!

Coś się zmienia w sposobie myślenia biajków, nie uważacie?
Czyżbyśmy byli w 3. punkcie Prawa Clarke'a z mojego profilu?
Super!


P.S.
Przeczytałem jeszcze raz i wyłapałem to:
W przypadku, gdy w organizacji nie ma poparcia i pieniędzy dla    
takich inicjatyw, trzeba sobie radzić w inny sposób i powoli    
rozbudowywać BI pod przykrywką innych inicjatyw.

No i to właśnie robię od lat 15-tu, sorka, 16-tu.
Patrz: "wstęp"
http://afin.net/articles/AfinNet_Article_AFIN.NET.TC_PL.htm

środa, 31 sierpnia 2011

Prezentacja opcji 'Archiwum' w AFIN.NET

Mamy skoroszyt z funkcjami - załóżmy, że dużo ich i długo się liczą - na filmie specjalnie wybrałem "najwolniejsze" źródło danych - przy niewłączonym archiwum przeliczenie 36 funkcji trwa kilka sekund.

Gdy opcja 'Archiwum' jest włączona, to samo zajmuje ułamek sekundy.

Film:
http://afin.net/webcasts/Demo_UsingAnArchive1.swf

Jak to się dzieje?
Gdy klikniemy narzędzie 'Pokaż/ukryj archiwum', gdy go jeszcze nie ma, to tworzy się automatycznie - powstaje arkusz o nazwie 'ArkuszZFunkcjami.a', czyli do nazwy arkusza dodaje się ".a".
W arkuszu tym przepisywane są WARTOŚCI funkcji z arkusza bazowego ORAZ DEFINICJE (wartości argumentów) funkcji - ale umieszczone są w komentarzach komórek.
Gdy jest archiwum, funkcja z arkusza bazowego najpierw sprawdza czy jest arkusz o nazwie "xxx.a", potem, czy w odp. komórce jest wartość i odpowiednia definicja w komentarzu. Jeśli jest, bierze wartość z 'Archiwum' i nie przelicza funkcji na podstawie zewnętrznego źródła danych.

Dlatego jest tak szybko.

piątek, 26 sierpnia 2011

Ile ja, do diabła, zarabiam? - czyli fikcja Jednej Wersji Prawdy (JWP)

Brałem ostatnio kredyt.
Przychodzę do banku, a Pan analityk (hehehe) pyta:
- Ile Pan zarabia?
Mała konsternacja, odpaliłem - Nie wiem!

No bo, już na poziomie elementarnym, nie-liczbowym - ja twierdzę, że zarabiam dużo lub wystarczająco, a moja żona, że niewystarczająco, teściowa, że wręcz tragicznie mało ;)

Ale dobra wracamy do liczb (szukamy wszak JWP)
- no, ale średnio...
- Tym bardziej nie wiem!
Pan analityk popatrzył się na mnie, jak na idiotę...

Zacząłem kombinować. Dostałem od Inforu (dzięki, Padre!!! ;) ) za artykuł 200 zł na konto.
I liczę
JWP 1. 200 zł

Ale, to netto - postanowiłem więc wyliczyć brutto - wyszło mi 221 (autorskie, 50% kosztów, podatek 19%)
JWP 2. 221

Ale, mówię, że to netto się nie zgodzi z deklaracją na koniec roku
- Dlaczego? (Pan anatityk zaczyna mieć powoli obłęd w oczach)
- Bo jak to będę liczył na koniec roku to podatek będzie 18%

Wyszło:
JWP 3. 201,11

- średnio?
- A co to znaczy średnio?
- no, dajmy na to, z ostatnich 3 miesięcy
- zaraz... (liczę w pamięci) dwa miesiące temu też coś takiego napisałem - było tyle samo, czyli 2/3*220=147

JWP 4. 147

- Ale to nieprzerwane dochody?
- Przecież mówię, że przerwane, bo miesiąc temu nic nie zarobiłem (a on nic nie mówił o nieprzerwanych - średnia uwzględnia zera)
- to tak nie może być, to poproszę średnią z ostatniego roku
- jakaś tam kwota była, załóżmy...

JWP 5. 350

- To panie, ile Pan zarabia???
- Mówię, że nie wiem!
- Dobra, na pana korzyść przyjmę te 350
- uff! Ale zaraz, panie Analityku, przecież 50% koszty przy UoD sa fikcją, bo przecież ja nie mam aż tylu kosztów, które mi zmniejszają dochód. Ja przecież na umowie mam 221 a płacę podatku 19,8, czyli de fakto zarabiam

JWP 6. 201,2

Pan Analityk coś tam wpisuje w komputer (obłęd w oczach rośnie, widocznie system mu czegoś nie przyjął)...
- Nie, no Pan jest nienormalny, jak Pan nie wie, ile Pan zarabia!!!
- No... nie wiem.
- Zadzwonię do swojego szefa!
Dzwoni i gada, i oczy mu latają, gubi się biedak w zeznaniach, na koniec wypala:
- Szef powiedział, że to są dochody niepewne i mam wpisać... - uwaga - Przychody z umów-zleceń są równe...

JWP 7. 0 (ZERO, WIELKIE ZERO, NULL)

I, co tu się dziwić, że SAP oferuje 10 biajów? Wszak muszą obsłużyć wszystkie JEDNE WERSJE PRAWDY...

poniedziałek, 25 lipca 2011

Autostrady

Gdy zacząłem dyskusję o przydatności Excela, jako narzędzia BI - zacząłem ją od strony skutków - skutek jest taki a taki - exelioza, ale ta excelioza lepsza od stu biajów. Wsiedli na mnie biajki i było, że excelioza - fe, biajki czynią szczęście.
Jest to, w grucie rzeczy, dyskusja o sposobie rozwoju informatyki analitycznej - ja mówię - rozwój organiczny - od dołu, biaje, że nie - od góry.
Ja mówię, że infrastruktura przemysłowa od rzemiosła do fabryk, biaje, że Hutę Katowice od razu, nawet nieważne, że potem nie będzie potrzebna.

I... , tu muszę się nieco pokajać przed owymi biajami, racje są po dwóch stronach. Co ma zrobić firma, żeby mieć dobrą analizę - puścić wszystko "na excelka" (90% przypadków), czy też kupić biaja i potem się martwić?
Ci zexcelkowani marzą o biaju, jako o rozwiązaniu swoich problemów, ci zbiajowani ćwiczą wyłącznie excelka i narzekają.
Tu się chyba zgadzamy(?)

Więc, jak jest dobrze?
Ja uważam (nie bez wpływu tej naszej, tu, młócki), że firma powinna się zachowywać tak, jak państwo - tworzyć INFRASTRUKTURĘ, a na dole wolność gospodarcza i to do bólu. Budować autostrady i drogi powiatowe. Reszta to gestia samorządów i prywatnych właścicieli posesji.
Tłumacząc na informatykę - firma ma sobie zapewnić ERPa - i to ma, bo inaczej by nie żyła - i, uwaga - podstawową hurtownię danych (autostrada).
HD (hurtownie pomniejsze), również, ale z umiarem i na wyraźne zapotrzebowanie (drogi wojewódzkie).
I na tym poprzestać! Żadnych pulpitów, szerpointów, JWPów!

Biznes, rozwijając się, tworzy potrzeby - małe HD - wydziałowe, tematyczne - to drogi powiatowe, też tworzone od góry, ale już na potrzebę oddolną.
HDA analityków to już drogi dojazdowe do posesji, tworzone wyłącznie z budżetów działów itp.
Owo Microsoft Business Intelligence to właśnie droga w tym kierunku, tylko że sam MS jeszcze o tym nie wie, ale się pewnie dowie.

Reasumując - BI umrze - cześć jego pamięci! Rozstajemy się bez żalu. Pa! Apage, Satanas!

Skupiamy się na robieniu autostrad i dróg wojewódzkich - tu budżety odgórne.
Dajemy się jednak też wynajmować do wsparcia tworzenia dróg pomniejszych z budżetów gmin i prywatnych.

Informacja to towary - dotrzeć muszą. Ale to, co jest, to dramat. Nie na darmo w Polsce tak rozwinął się transport kołowy-drogowy, kosztem kolejowego i rzecznego (wielkie biaje) - uniwersalność i elastyczność!
Ale, jak nie będzie dróg, to będzie miliony taczek i bajzel do kwadratu (excelioza).

poniedziałek, 18 lipca 2011

Planowanie/budżetowanie w setkach skoroszytów? Najprostszy przykład

Film:
http://afin.net/webcasts/ABC_BudgetReports.swf

Masz budżety w setkach skoroszytów?

To je miej dalej, a dane pobieraj sobie funkcjami AFINA.
(One są nawet gotowe! Przykłady też.)

Zapomnij o setkach WYSZUKAJ.PIONOWO do zamkniętych plików Excela!